4.5/5

/

/

Boty w rekrutacji – czy rekruter stanie się wkrótce zbędny?

Boty w rekrutacji – czy rekruter stanie się wkrótce zbędny?

Cyfryzacja postępuje cały czas, a inteligentne technologie stale się rozwijają. Czy można zatem założyć, że realne jest to, iż któregoś dnia boty zastąpią rekruterów?
4.5/5
4.5/5 Ocena
Oceń artykuł!

Spis Treści

Udostępnij artykuł

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on xing
Share on linkedin
Share on email

Robotyzacja rekrutacji – co to właściwie oznacza?

Nowa technologia, o której mówimy ma na celu wspieranie działów HR w ich codziennej pracy, np. przy selekcji kandydatów, za pomocą systemu do analizy danych. Takie oprogramowanie wykorzystuje algorytmy do skanowania dokumentów, wyłapywania słów kluczowych i analizowania dokumentów aplikacyjnych według określonych kryteriów.

Dzięki znajdowaniu słów kluczowych system taki pozwala na znaczne oszczędności czasu, zwłaszcza na etapie pierwszej selekcji, co jest szczególnie atrakcyjną opcją dla dużych firm, które mają wiele otwartych procesów rekrutacyjnych i spory napływ zgłoszeń od zainteresowanych osób. Jeśli firmie zależy na wyłapaniu wyłącznie zgłoszeń od osób, które mogą pochwalić się konkretnymi umiejętnościami czy też certyfikatami, to jest to dobry sposób na szybkie wyłuskanie określonych aplikacji.

Takie systemy może też wspierać działy HR w innych zadaniach, np. w generowaniu dokumentów, zaświadczeń itp., pomagając im w lepszej organizacji codziennej pracy.

Znaczenie chatbotów

Oprócz oprogramowania do wstępnego skanowania i sortowania dokumentów, niektóre firmy korzystają już z rozwiązania typu chatbot. Na czym polega jego praca? Chatbot, czyli system komunikujący się z kandydatem przez okno czatu, pozwala na przeprowadzenie np. wstępnej rozmowy kwalifikacyjnej w dowolnym miejscu i czasie. Może mieć on zaprogramowaną konkretną listę pytań, na które firma chce poznać odpowiedzi od aplikujących osób.

Chatbot może być stałym elementem działań rekrutacyjnych firmy lub można zdecydować się na jego wdrożenie np. w momentach pojawienia się większej liczby otwartych pozycji, aby wspomóc wówczas rekruterów. Tego typu nowoczesne rozwiązanie może w szczególności zostać docenione przez osoby zainteresowane wykorzystaniem technologii w różnych dziedzinach życia, gdyż zaimplementowanie go przez firmę, może być dla nich dowodem na jej zorientowanie na nowe trendy.

W jaki sposób działają boty w rekrutacji?

Są dwie ścieżki, którymi najczęściej podążają korzystające z nich organizacje. Mogą się one zdecydować na stworzenie zestawu pytań uniwersalnego dla wszystkich kandydatów lub profilowanego pod konkretne pozycje, który ma pogłębić wiedzę płynącą z dokumentów aplikacyjnych. Mogą też zautomatyzować proces szybkiej aplikacji – tzn. na bazie odpowiedzi kandydata przygotowywany jest jego wstępny profil dla rekrutera, co może np. pozwolić na ominięcie konieczności składania na tym etapie dokumentów.

Tak, jak już to zostało wspomniane, szczególnie chętnie korzysta się z tego typu rozwiązań do analizy dokumentów, czy też prowadzenia preselekcji kandydatów. Nie jest to jednak narzędzie, z którego korzystaliby już wszyscy pracodawcy. Jeśli jednak zamiast o robotyzacji, pomyślimy o automatyzacji, to okaże się, że coraz ciężej jest znaleźć firmę, która nie wykorzystywałaby jej w jakiś sposób do wsparcia swoich procesów, czy to w zakresie zarządzania aplikacjami, czy też w kontekście systemów rekomendacji pracowniczych albo wysyłki feedbacków do kandydatów. Zatem wykorzystanie technologii i oprogramowania wspierającego rekruterów oraz działy HR staje się bardzo widocznym trendem w branży.

Zalety i wady

Zalety takich tych rozwiązań są dość oczywiste: dział HR oszczędza czas, aby skupić swoją uwagę na najlepiej dopasowanych kandydatach, szybko znajduje się aplikacje maksymalnie zgodne z wymogami oferty, a dodatkowo można wesprzeć się czystym obiektywizmem systemu – czyli konkretne osoby zostają wybrane do dalszych rozmów, wyłącznie na podstawie obiektywnych kryteriów. A, że czas staje się coraz ważniejszym czynnikiem w procesie rekrutacji, to boty pozwalające na przyspieszenie wstępnych procesów i wyręczające dział HR w części zadań, może dać firmie znaczną przewagę nad konkurencją. Zwłaszcza w czasach walki o talenty, gdy najlepsi kandydaci są w stanie otrzymać wiążącą ofertę pracy w ciągu kilku dni, a maksymalnie tygodni od pierwszego kontaktu z rekruterem.

Dokładność takich rozwiązań jest również bardzo wysoka. 10 lat temu Uniwersytet w Bambergu opracował algorytm, który w 9 na 10 przypadków selekcjonował dokładnie tych samych kandydatów, jak HR managerowie, a od tego czasu jego działanie jest jeszcze cały czas ulepszane i dopracowywane. Systemy komputerowe, w przeciwieństwie do ludzi, zwracają również uwagę całościowo na wszystkie informacje i nie pomijają niczego w swojej analizie.

Uważa się, że systemy takie mają przed sobą również dużą przyszłość w sourcingu i skutecznym dotarciu do ukrytych talentów, co dla branż, w których istnieje duży niedobór wykwalifikowanych pracowników, jest rozwiązaniem na wagę złota. Samo oprogramowanie może też pomóc w tworzeniu różnorodności w firmach, gdyż dla niego nie liczą się żadne kwestie poza dopasowaniem merytorycznym kandydatów do stanowiska. Oczywiście zadziała to tylko wtedy, gdy algorytmy zostaną prawidłowo zaprogramowane. A że są one pisane przez ludzi, to pytanie, czy ich własne ewentualne uprzedzenia, nie będą tutaj negatywnie rzutowały.

Jednocześnie niektórzy naukowcy są zdania, że algorytmy nie będą wcale działały obiektywnie, lecz będą dopasowywały się wraz z rekomendowanymi wyborami do preferencji rekruterów lub firmy, co na dłuższą metę może wiązać się z dużym ujednoliceniem profilu przyjmowanych osób. Może być też tak, że wśród sugerowanych aplikacji nie znajdą się wcale te, które mogłyby być najbardziej wartościowe dla firmy.

Rozwiązania takie nie pozwalają też na ocenę kandydata: nie przez pryzmat posiadanych przez niego twardych umiejętności i wykazanych osiągnieć, ale potencjału, jaki posiada. Mogą też zawieść w przypadku osób, które faktycznie posiadają poszukiwane umiejętności, ale opisują je w sposób innych od zdefiniowanych przez firmę kryteriów. Pojawia się tutaj realne ryzyko, że każda taka osoba zostanie odrzucona, gdyż nie będzie spełniała warunków minimalnych systemu.

Boty w rekrutacji – kiedy ma to sens?

Podsumowując, można powiedzieć, że jak każda innowacja, także i ta ma swoje wady oraz zalety. Rekrutacja z wykorzystaniem botów przyspiesza i upraszcza przebieg procesów, zwłaszcza związanych z analizą danych i selekcją. Pozwala też na zaoszczędzenie ogromnej ilości czasu przez dział HR. Chatboty są również użytecznym dodatkiem, jak chodzi o odpowiadanie na standardowe pytania kandydatów lub zbieranie od nich danych. Uważamy jednak, że żaden system nie jest w stanie zastąpić człowieka, zwłaszcza w tych wszystkich obszarach, w których trudno mówić o zero-jedynkowym działaniu. Technologia może być jednak wielkim wsparciem, dlatego nie warto się jej bać. Największym plusem korzystania z niej jest więcej wolnego czasu w dziale HR na zajęcie się działaniami o strategicznym znaczeniu, podczas gdy wiele prostych czynności może zostać całkowicie zautomatyzowanych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Umów live demo

Poznaj bezpłatnie i bez zobowiązań system rekrutacyjny softgarden oraz aplikację mobilną dla zespołów rekrutacyjnych – w czasie indywidualnego live demo
Twoje dane zostaną przesłane zaszyfrowanym protokołem SSL.

Zatrudniaj najlepszych kandydatów dzięki szybkim procesom rekrutacyjnym

Wspólna rekrutacja z zespołem dzięki aplikacji mobilnej dla hiring managerów

Oprogramowanie rekrutacyjne

Zdobywaj zainteresowanie kandydatów dzięki autentycznym ocenom pracodawcy

Stwórz w mgnieniu oka własną, zachęcającą stronę kariery

Employer Branding

Docieraj do kandydatów poprzez sieci kontaktów swoich pracowników

Active sourcing w puli kandydatów aktywnie poszukujących pracy

Prowadź rekrutację wspólnie z zewnętrznymi agencjami i headhunterami oraz oceniaj ich wyniki

Sourcing